Ryk silników i danie wegetariańskie, czyli wydarzenia siódmego odcinka

Facebook Twitter Plusone

W dzisiejszym odcinku kandydaci na master szefa znaleźli się na krakowskim rynku, by tam nakarmić daniem z grilla 201 wściekle głodnych harleyowców.

Siódmy odcinek to kolejne wyzwania przed naszymi niestrudzonymi kucharzami. Pierwsza z konkurencji rozegrała się na krakowskim rynku. Uczestnicy do przygotowania mieli danie z grilla, a ich jurorami było 201 motocyklistów. Agnieszka Sulikowska – Radi jako zwyciężczyni azjatyckiej konkurencji z poprzedniego odcinka otrzymała możliwość skompletowania swojej drużyny. Decyzją Agnieszki w drużynie niebieskich znaleźli się Kinga Paruzel, Basia Ritz, Michał Muskała i Maciek Koźlakowski. Po przeciwnej stronie stanęli Magda Mierzwinska, Janek Paszkowski, Mikołaj Rey, Miłosz Wyrwicz i Idir Makoudi. Na kapitana drużyny czerwonych została wybrana Magda.

Panie kapitanki dostały od jurorów kolejne zadanie – musiały wybrać składniki dania, miały na to 10 minut. To była walka z czasem, dziewczyny biegały z ciężkimi wózkami szukając potrzebnych składników. Agnieszka nie była z siebie zadowolona, czuła, że nie wybrała dobrze i choć wszyscy przekonywali ją, że składniki, które wybrała w zupełności wystarczą miała do siebie żal.

W czasie kiedy drużyny zmagały się z przygotowywaniem dania jury krążyło między stanowiskami dając wskazówki i dobre rady. Michel Moran z jurora zmienił się w prawdziwego dowódce, dyktował zawodnikom co mają robić i pewnie, gdyby nie jego rady członkowie drużyn nie poradziliby sobie tak dobrze. Jurorzy porównując tę konkurencję z gotowaniem na poligonie byli pod dużym wrażeniem organizacji i zaangażowania uczestników.

Kiedy czas na przygotowywanie dania się skończył harleyowcy stanęli w kolejkach po jedzenie, a kucharze każdemu nakładali sowite porcje zachwalając przy tym swoje dania ze wszystkich sił.

W głosowaniu niebiescy mieli miażdzżącą przewagę, byli bezpieczni. Wybór Agnieszki okazał się strzałem w dziesiątkę. Czerwoni stanęli przed kolejnym zadaniem. Jury miało dla nich niespodziankę – Magda jako kapitan drużyny miała wytypować osobę, która w poprzednim zadaniu zasłużyła się najbardziej i dzięki temu nie będzie zagrożona odejściem. Magda mogła wskazać również siebie, jednak wychodząc z założenia, że kapitan opuszcza tonący statek jako ostatni wybrała Miłosza. Miłosz już raz skorzystał z możliwości niebrania udziału w zadaniu dlatego Magda musiała wybrać jeszcze raz, tym razem jej wybór padł na Idira. Idi był bezpieczny, mógł przejść na balkon i stamtąd spokojnie przyglądać się poczynaniom, tych którzy zostali.

Poprzedniego dania kandydaci na master szefa przygotowywali soczyste steki, a tym razem ich zadaniem było przyrządzenie dania wegetariańskiego. Na jego wykonanie mieli 45 minut, a na wybranie składników jak zwykle jedynie 2,5 minuty.

Wizyta w spiżarni okazała się bardzo pechowa dla Mikołaja, który nieopacznie zostawił w niej swój koszyk. Do dyspozycji zostało mu niewiele, głównie grzyby, więc jak zwykle musiał improwizować, a jego jedyną możliwością była zupa grzybowa. Miłosz zdecydował się na klasyk – risotto z prawdziwkami i tymianekiem. Magda postawiła sobie wysoko poprzeczkę i pracowała nad serowym sufletem, a Janek postawił na makaron z cukinią, suszonymi pomidorami i parmezanem.

Trzeba przyznać, że nasi uczestnicy, poza Jankiem nie spisali się jak przystało na master szefa. Danie Mikołaja okazało się jak to już bywało kilkukrotnie katastrofą, Magda nie zmieściła się w czasie i jej suflet był po prostu surowy. Danie Miłosza co prawda nie było najgorsze, jednak jury miało zastrzeżenia. Janek natomiast zebrał mnóstwo pochwał, Magda Gessler życzyła każdemu właścicielowi włoskiej restauracji, by w swojej karcie miał takie penne.

Janek i Miłosz byli bezpieczni, a jury musiało wybrać pomiędzy Magdą i Mikołajem, kto tym razem opuści program. Biorąc pod uwagę dotychczasowe dokonania obojga zawodników decyzją jurorów w programie została Magda. Mikołaj musiał oddać fartuch master szefa. Niestety nie udało mu się wykorzystać szansy, którą otrzymał, jak widać improwizacja nie zawsze popłaca, a i pech był tutaj nie bez znaczenia. Niestety czasem tak bywa.

W następnym odcinku uczestnicy znów zastaną na swych stanowiskach tajemnicze skrzynki. Co w nich zastaną przekonamy się już za tydzień.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Ocena: 4.5/5 ( głosów: 4)
Ryk silników i danie wegetariańskie, czyli wydarzenia siódmego odcinka, 4.5 out of 5 based on 4 ratings

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


sześć − = 4

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>