Lodowy festiwal smaku

lody dla ochłody
Facebook Twitter Plusone

Jednym z moich wspomnień z dzieciństwa jest mały samochód, jeżdżący po osiedlu i sprzedający lody. Pojawiał się zazwyczaj pod koniec maja, i sygnalizowała go irytująca melodyjka. Ale wiadomo było, że zaczyna się wtedy sezon na lody, i że wakacje już blisko. Wtedy wybór był ograniczony, bo pamiętam dobrze tylko truskawkowe, śmietankowe, czekoladowe, i może jeszcze waniliowe. Tyle.

Teraz już nikogo nie dziwią lody o smaku przeróżnych alkoholi, ciast, batoników. Mamy ochotę na ajerkoniak, mamy ochotę na dolce latte czy snikersa – proszę bardzo, bez najmniejszego problemu. Producenci prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych kombinacji smakowych, a granicą właściwie jest tylko wyobraźnia.

Wydawałoby się, że lody to deser, a deser z założenia jest czymś słodkim. Istnieje jednak wersja wytrawna, która wciąż pozostaje zarezerwowana dla koneserów i ludzi o ekscentrycznych kubkach smakowych.

Według Giacomo Canteri, właściciela lodziarni, pierwsze lody na świecie miały smak szparagów, więc wydawać by się mogło, że te dziwaczne eksperymenty to raczej powrót do korzeni. Zresztą to, co nietypowe dla jednych, jest zupełnie normalne dla innych. W Japonii lody o smaku wołowych języczków, ośmiornic i tuńczyka stoją na półce obok toffi i czekolady. Podobnie we Włoszech, gdzie już od wielu lat eksperymentuje się z ciekawymi połączeniami.

Lodowe smaki - tylko wyobraźnia nas ogrnicza

Lodowe smaki – tylko wyobraźnia nas ogrnicza

Jakie są najdziwniejsze smaki?

Lody o smaku viagry. Można je dostać w wenezuelskim mieście Merida. I ponoć nie mają właściwości niebieskiej pigułki, ale.. nad takimi pracują Japończycy. Wśród delikatnie mówiąc nietypowych smaków, możemy znaleźć desery o smaku koniny czy owczych wnętrzności, które notabene sprzedawane są w londyńskim Harrodsie.

Możemy lody o smaku marchewkowego curry, opcja obiadu idealnego dla wegetarian w upalny lipcowy dzień, ponoć koneserów mają też lody rumowe, posypane kandyzowanym w brązowym cukrze bekonem, czy lody o smaku wołowych języków, produkowane w Japonii. Kraj Kwitnącej Wiśni ewidentnie przoduje w wymyślaniu przedziwnym smaków. Nie straszne im takie wynalazki jak lody o smaku koniny, ośmiornicy, ryby, kurzych skrzydełek. Wariacje smakowe wydają się nie mieć granic, ciekawe tylko jak wielu amatorów mają takie delikatesy.

W Szwecji popularnością cieszą się lody o smaku lukrecji, w Monachium koneserów napitku chmielowego na pewno zainteresowałyby lody o smaku piwa, a w Rehoboth Beach w stanie Delaware znajdziemy smak bekonowy.

Nic tylko degustować, próbować i zamieniać dania obiadowe, w gorące letnie dni na lodowy festiwal smaku. Mimo wszystko, ja jednak pozostanę przy moich ulubionych, karmelowych.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł
Ocena: 3.5/5 ( głosów: 2)
Lodowy festiwal smaku, 3.5 out of 5 based on 2 ratings

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


7 − = sześć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>